[...] Najbliższy jest mi pogląd, że jest jakiś porządek rzeczy, że Wszechświat nie jest bezładnym składem obiektów i systemów - że jest spójnym matematycznie, pięknym, obejmującym całość rzeczywistości systemem, który możemy zrozumieć (przynajmniej w części). Te ważne cechy sugerują mi, że jest w nim też coś głębszego. Ale nie mam tu na myśli jakiegoś superumysłu lub nadistoty. Sądzę jednak, że jest powód, dla którego istniejemy we Wszechświecie, że mamy w nim swoje specjalne miejsce, że nie jesteśmy zbędnym dodatkiem, ale stanowimy integralny element tego systemu. [...]

Paul Davies, kosmolog