2008.12.21
W sobotę (20.12) ktoś pozostawił dziecko w tzw. "oknie życia" przy ul. Hożej 53, którym zajmują się franciszkanki (mały plus dla KK). Z jednej strony to dobrze, że nie trafiło na śmietnik, uduszone w foliowej torbie, ale z drugiej strony to bardzo smutne - tak po prostu porzucić dziecko. Trudna decyzja. Co myślała kobieta, oddając na zawsze swoje dziecko obcym? Miała nadzieję, że w ten sposób zapewni mu lepsze życie niż mogła mu zaoferować, czy po prostu chciała pozbyć się, z różnych względów, kłopotu. Czy odchodząc od "okna życia" zapłakała czy wydała westchnienie ulgi? Tak czy inaczej - smutne to. Smutny los podrzutka. Pozostaje mieć nadzieję, że po fatalnym starcie w życie, dalej będzie temu dziecku już tylko lepiej.

2008.12.17
"Gdy przyjmiecie tą ustawę rozpieprzymy wam Warszawę!" - tak darła się dzisiaj pod Sejmem banda nierobów ze związków zawodowych, w proteście przeciwko likwidacji emerytur pomostowych dla dużej ilości zawodów. Oderwanie od PRL-owskiego cyca zawsze boli. Zwłaszcza jak się nie chce pracować. Jeden z drugim nierób marzy tylko o tym, żeby móc zamieszkać w Warszawie, ale to dla niego nieosiągalne. Dlatego to, co nieosiągalne dla chama, należy, w jego prostackim mniemaniu, zniszczyć. Cały naród nie lubi Warszawy, a jednocześnie coraz więcej buraków w stolicy. Fenomen.

Lekarka z Polski (odnoszę wrażenie, że to chyba najważniejsza informacja w tym newsie) przeprowadziła w Cleveland przeszczep 80% twarzy. Ta informacja może zainteresować wielu polityków, bo zapewne już dawno nie mogą sobie spojrzeć w oczy, gdy stoją przed lustrem.

2008.12.15
PSL zaproponowało, aby aktorem mogła być tylko osoba, która posiada stosowne wykształcenie, oraz potwierdzenie tego w dokumentach. Oczywiście, wiele osób, media, jak jeden mąż wykpiwają ten pomysł jako "PRL-owski" i w ogóle śmieszny. A ja nie jestem do końca przekonany, że to głupi pomysł. Co w tym złego, aby te wszystkie miernoty wylansowane przez telenowele zniknęły z ekranów? Dlaczego mają odbierać chleb ludziom, którzy uczyli się latami tego zawodu? Zdaję sobie sprawę, że wśród aktorów dyplomowanych też mogą być przeciętniacy, może nawet gorsi od tych "niedyplomowanych". Poza tym pada argument, że skoro ludzie chcą oglądać "niedyplomowanych" to dlaczego im tego zabronić? Ale w takim razie, skoro ci "niedyplomowani" są tacy zdolni, to niech zdadzą odpowiednie egzaminy eksternistyczne i uzyskają dyplom aktora. To tylko kwestia dopracowania przepisów. Dlaczego jeśli tylko lekarze mogą leczyć, tylko sędziowie mogą sądzić, tylko policjanci mogą strzec prawa, to dlaczego tylko aktorzy nie mieliby prawa występować? Czy przeciwnikom "PRL-owskiej" propozycji PSL-u nie przeszkadzałoby, gdyby zamiast chirurga stanąłby nad nimi na przykład technik sekcyjny? Przecież on też zna anatomię człowieka. To nie jest zły pomysł, a jedynie niedopracowany.

2008.12.10
"Polska - kraina uśmiechu" jak mawiał bohater jednego z filmów Barei. Reprezentatem Kościoła Katolickiego w sporze o odzyskanie majątku jest były SB-ek (to pewnie jeden z tych "dobrych SB-ków"), a władze kościelne za utracone dobra w Małopolsce żądają ziemi na ...warszawskiej Białołęce. Może lepiej dać im Niderlandy? Co z tego, że w tej dzielnicy powstają osiedla mieszkaniowe jak grzyby po deszczu, a infrastruktura jest jeszcze z czasów PGR-u. Nie ważne, że nie ma szkół, przedszkoli czy przyzwoitych ulic. Ważne, aby zaspokoić roszczenia Kościoła. Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy świątynie rzymskokatolickie, z braku wiernych, będą przekształcane na hale sportowe i dyskoteki. Życzę tego Kościołowi Katolickiemu serdecznie, o ile się nie opamięta w swej zachłanności i pogardzie dla ludzi.

Geniusz polskiego wymiaru sprawiedliwości, cudowne dziecko prokuratury krajowej - Zbigniew Ziobro, coraz bardziej moczy w sprawie sądowej, jaką wytoczył mu doktor G. Bez względu na to, czy doktor G. był łapówkarzem czy nie, Ziobro zasłużył na takie orzeczenie sądu. Myślał, że jak będzie miał za plecami bliźniaki jednojajowe to wolno mu będzie dowolnie gnoić ludzi w imię osobistej zemsty. Poza tym śmiem twierdzić, że afera z doktorem G., która zaowocowała zastojem w transplantacjach narządów, spowodowała więcej zgonów niż wprowadzenie stanu wojennego w 1981. Ale oczywiście takich niewygodnych statystyk nikt nie przedstawił.
Cholera, to nie miał być wcale blog polityczny, a robi się...

2008.12.04
"Onet" donosi o rewolucyjnej zmianie w centrum miasta. Myślę sobie, patrząc na tytuł newsa, że może wprowadzą jakieś rozwiązania zmniejszające korki, albo wprowadzą zakaz wjazdu niemiłosiernie nam panującego do centrum miasta. A tymczasem radni ruszyli rozumem jak cielę ogonem i wymyślili, żeby przemianować Plac Defilad na Plac Chopina. I po jaką cholerę? Jest już port lotniczy imienia Chopina, jest ulica Chopina, jest pomnik Chopina. Był Chopin na banknocie 5000-złotowym. Ba! Jest nawet wódka Chopin. Dobrze chociaż, że mamy tego Chopina, bo inaczej wszystko musiałoby się nazywać imienia Piłsudskiego. Dlaczego likwidować ten relikt niedoszłego komunizmu? Dlaczego nie zostawić go jako pamiątkę po tamtych czasach albo ku przestrodze, jak kto woli? Jeśli tak się wstydzimy przeszłości, to dlaczego nie zrównaliśmy z ziemią obozu w Oświęcimiu?
Ciekawe, ilu z tych żałosnych radnych jest rodowitymi warszawiakami? Jeden procent? Te obiboki, z bufetową na czele, nie mają ważniejszych spraw? Może z taką samą energią zajęliby się brakiem szkół, przedszkoli czy parków na Białołęce? A tak osiągną medialny efekt niewielkim wysiłkiem (intelektualnym?).

Pomostówki. Nieroby, zwłaszcza związkowcy. Gdzie jest powiedziane, że człowiek musi przez czterdzieści lat pracować jako hutnik, lotnik, kolejarz, policjant czy nauczyciel? Kto im zabrania zdobyć nowy zawód? Dlaczego ja mam łożyć na nierobów, którym się nie chce pracować? Dlaczego emerytura nie jest proporcjonalna do stażu pracy i wysokości zarobków? Chcesz przejść na wcześniejszą emeryturę? To przechodź, ale dostaniesz tyle, ile sobie wypracowałeś, a nie będziesz się tuczył na pracy innych.

To co Jarosław Kaczyński wygaduje to już totalne przegięcie. Marzą mu się trzynastolatki przesłuchiwane przez gestapo. Tylko chory umysł osoby z poważnymi zaburzeniami seksualnymi może wymyślać takie rzeczy i używać ich w strukturach stylistycznych do poniżania swoich przeciwników politycznych. Strach pomysleć co się tam roi w tej głowie, nie znającej żadnego języka obcego (jak to możliwe, że osoba z niby wyższym wyształceniem nie zna żadnego języka obcego?), mającej tysiące kompleksów, które stara się nieudolnie tuszować butą i agresją. Pocieszające jest to, że według danych statystycznych ten człowiek nie pożyje dłużej niż 16 lat.

2008.12.03
Dzisiejsza "Polityka" numer 49. Zabójczo śmieszny rysunek Czeczota jako komentarz idiotycznej ekshumacji gen. Sikorskiego - siedzi starzec na krześle, a stojący nieco dalej naukowiec (lekarz?) mówi do jakiegoś urzędnika (szefa?), wskazując ręką na staruszka "Żąda abyśmy już teraz pobrali z niego próbki". Niemiłosiernie nam panujący zapewne już dawno swoje próbki kazał zakopać w kapsule pod pomnikiem Piłsudskiego w Alejach Ujazdowskich.
Niestety, wyniki ekshumacji sugerują, że ku rozpaczy mnóstwa oszołomów, nikt gen. Sikorskiego nie zamordował w Gibraltarze i nie upozorował katastrofy lotniczej, aby to zatuszować. Ale jest jeszcze nadzieja, że awarię samolotu spowodowali Rosjanie (Stirlitz?) albo Anglicy (dziadek agenta 007?).

Pomimo odysei niemiłosiernie nam panującego Borubara Irasiada do Kraju Kwitnącej Wiśni, spotkanie z cesarzem nie dojdzie do skutku, bo ten zaniemógł. Być może cesarz obawiał się, że dom panujący znowu zostanie uraczony sukienką z napisami "sexy, love", jak to było w przypadku pani Millerowej. Ale za to Borubar przejedzie się szybkim pociągiem.

2008.12.02
Niemiłosiernie nam pranującemu zamarzł w Mongolii... samolot. I do Japoni musiał lecieć czarterem. Co za obciach. Czy na prawdę nie stać naszego kraju, żeby wydać 200 mln złotych na dwa samoloty dla rządu?

Ekoterroryści weszli dzisiaj na komin elektrowni Pątnów-Konin-Adamów (czy jakoś tak). Weszli tam, żeby Tusk przestał palić węglem. Tusk chyba bardzo się tym przejął. Niestety, policja nie zdecydowała się ich zestrzelić. Może pracownicy podłączą prąd do komina (w końcu to elektrownia, więc ma prądu mnóstwo)? Najbardziej w tym wszystkim niepokojące jest to, że do elektrowni, która produkuje prawie 10% krajowego prądu, może sobie wchodzić kto chce i włazić na co chce. Wskazówka dla Saracenów, jak uderzyć w infrastrukturę Polski.

Korki w Warszawie jakby nieco się poluzowały. Czy to przedświąteczna gorączka zakupów wygoniła "warszawistów" w rodzinne strony po wędliny i nabiał?
A propos korków - gdyby Saraceni chcieli sparaliżować Warszawę, to nie musieliby niczego wysadzać w powietrze ani ostrzeliwać z kałachów. Wystarczyłoby jakby w poprzek trzech mostów postawili ciężarówki z przyczepami, przebili w nich opony, a kluczyki wyrzucili do Wisły. Gwarantowany paraliż miasta.

Ceny prądu mają iść od Nowego Roku w górę. Kupiłem więc, na próbę, reflektor (no bo to chyba nie żarówka) z diodami LED. Łączna moc diód - 2,5 W. Światło mierne, ale do lampki nocnej w pokoju dziecięcym - w sam raz. Zapłaciłem 34 złote za ten wynalazek. I teraz się zastanawiam, czy faktycznie zaoszczędziłem na tym zakupie? Cena kWh prądu nie jest tu istotna - powiedzmy, że 1 kWh kosztuje 0,32 zł. Dotychczas w lampce nocnej była wkręcona żarówka o mocy 40 W. "Żarówka" LED ma moc 16 razy mniejszą, więc kosztuje mnie to 16 razy mniej. Obliczyłem, kiedy zakup tego cudu techniki się zamortyzuje. Zakładając, że lampka świeci 5 godzin dziennie, "żarówka" LED, zwróci się po 8 miesiącach. Czy wytrzyma tyle czasu? zobaczymy...

2008.12.01
Jacyś naukowcy z USA zbadali, że elektrownie wiatrowe powodują poważne zaburzenia pogody i w rezultacie - ocieplenie klimatu. Za chwilę się okaże, że próżnia kosmiczna powoduje również ocieplenie klimatu. Jak mówi stare przysłowie "Jeden głupiec potrafi zaprzeczyć stu mędrcom".

2008.11.26
Nagłówek informacji na onet.pl: "Najstarsza kobieta świata nie żyje". Trąci to absurdem. Skoro nie żyje, to nie jest już najstarszą kobietą świata. Co najwyżej zwłokami "do niedawna najstarszej kobiety świata". Teraz najstarsza jest ta, która była wicenajstarszą kobietą świata.

W kinie na Śląsku w ramach promocji jakiejśtam komedyjki ogłoszono, że panie, które przyjdą do kina w mini, zapłacą za bilet połowę ceny. No i co? Oczywiście zaraz zarośnięte pod pachami i nie golące nóg feministki się rozwrzeszczały, że to uprzedmiotowienie kobiet, i skandal, i w kinie chyba te w mini będą gwałcone i w ogóle "zburzyć kino". Złożyły nawet doniesienie do prokuratury, ale prokuratura wykazała więcej zdrowego rozsądku i nie wszczęła postępowania. Przecież te, które nie chciały przyjść w mini to nie przyszły. A te, które chciały - to przyszły i zapłaciły połowę ceny. Niedługo złożą doniesienie do prokuratury, że na basenie trzeba się rozbierać, a lubieżni kąpielowicze gapią się na tyłki feministek w kostiumach kąpielowych. Niektórym naprawdę się nudzi...