Igrzyska jak olimpiada

Olimpiada to okres pomiędzy igrzyskami. Poprzednie igrzyska były w Vancouver, w lutym 2010 roku. Pomiędzy tamtymi igrzyskami a obecnymi nie było spokojnie na świecie. Wojna domowa (nieustanna) w Somalii. Wojna z talibami w Pakistanie, Afganistanie, Jemenie. Arabska wiosna - rewolucje w Tunezji, Egipcie, Libii. Wojna domowa w Syrii. Powstanie Tuaregów i przepychanki z islamistami w Mali. Do tego nieustanna paranoja północnokoreańska, wojny narkotykowe w Meksyku. A w Soczi sportowców będzie pilnować ponad 50.000 milicjantów, patrole kozackie, od strony Morza Czarnego - flota wojenna. I tak będzie wyglądać ta impreza - tak jak te cztery lata pomiędzy igrzyskami - pod lufami karabinów, z milicjantami na każdym rogu. Tak będzie wyglądać radosna impreza sportowa Anno Domini 2014. Jaki w tym sens?