Torsy powodujące torsje?

W trójmiejskim nocnym klubie w męskiej toalecie nad pisuarami są realistyczne rzeźby nagich korpusów kobiecych. Ładne i apetyczne. Ale feministki są oburzone, bo to uprzedmiotowienie (trudny wyraz, prościej będzie - reifikacja) kobiety. A co robiły feministki w męskiej ubikacji? A tak na serio - zawsze jak czytam o tego typu "oburzeniach" zastanawiam się - po co kobiety się malują, robią manikiury, pedikiury, farbują włosy, zakładają fajne ciuchy i tak dalej... No, po co? Przecież wiadomo po co. To zabawne - takie niby nieistniejące tabu społeczne (niczym Rosjanie na Krymie - nikt ich nie widział, a są!), o którym nikt nie mówi. A to proste - bo chcą się podobać samcom. A po co? No, przecież wiadomo po co... A jak o to zapytać, to oczywiście gwałtownie i stanowczo zaprzeczą. I to jest w tym wszystkim najzabawniejsze... I jeszcze jedno - oburzają je gołe korpusy kobiet, a nie oburza podziurawiona włócznią i gwoździami, ociekająca krwią od kolców powbijanych w całą głowę, figura Chrystusa. Ciekawostka...