Ha! Ha! Co za miasto!

Na świecie są tylko dwie miejscowości, mające wykrzyknik w nazwie: kanadyjskie Saint-Louis-du-Ha! Ha! i brytyjskie Westward ho! W przypadku Kanady, wyraz "haha" oznaczał w dawnym francuskim "niespodziewaną przeszkodę na drodze".
Ciągnąc wątek dziwnych słów - najdłuższym polskim wyrazem jest pięćdziesięciogroszówka - 23 litery. Oczywiście, są wyrazy techniczne, specjalistyczne, mające więcej liter - na przykład nazwy związków organicznych (np. cyklopentanoperhydrofenantren - 29 liter). Najdłuższa nazwa chemiczna jest podobno nazwa białka tytyny - około 19.000 liter czy jakoś tak.
W języku angielskim najdłuższym wyrazem jest Taumatawhakatangihangakoauauotamateapokaiwhenuakitanatahu - szczyt w Nowej Zelandii (nazwa pochodzi z maoryskiego, ale kraj anglojęzyczny).
I tak nic nie przebije szalonych rodziców ze Szwecji, którzy chcieli swojemu dziecku dać na imię Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116. Szczęśliwie sąd się nie zgodził.
Najdłuższym polskim imieniem jest prawdopodobnie Wirzchosława - 13 liter. Do weryfikacji. A męskim? Prawdopodobnie Przemyślibor - obchodzący imieniny 9 marca.