Z Bogiem, homeopatio!

Alleluja! Dobra wiadomość! Spada popularność preparatów homeopatycznych w Polsce. Bardzo mnie to cieszy, a jednocześnie dziwi. W kraju, gdzie zacofanie i zabobon mają się znakomicie, spada wiara w magiczne kropelki ewentualnie cukrowe kuleczki które mają leczyć.
Kiedyś będziemy się tego wstydzić, tak jak spalenia na stosie Giordano Bruno, że "leki homeopatyczne" stoją na półkach w aptece czy organizowane są na Śląskiej Akademii Medycznej studia podyplomowe o homeopatii. Wspaniały przykład na to, jak kasa napędza ignorancję.
Oczywiście ci, którzy czerpią z tego zyski czyli firmy farmaceutyczne produkujące to gówno, lekarze-homeopaci (takim odbierałbym prawo wykonywania zawodu) i inne cudaki, wymyślają niestworzone teorie opisujące mechanizm działania słodzonej wody. Prawdopodobnie w cichości swoich gabinetów sami się z tego śmieją w kułak i liczą zera na swoich kontach, a naiwna tłuszcza to kupuje.