Babel
Gatunek: obyczajowy
Przebywający na safari w Maroku Japończyk podarowuje swojemu przewodnikowi karabin. Wiele lat później przewodnik sprzedaje swój karabin sąsiadowi, którego dzieci, dla głupiej zabawy, strzelają do autokaru z turystami. W rezultacie zostaje ranna jedna z uczestniczek wycieczki, która pojechała na nią z mężem, którego ma dość, ale w krytycznej sytuacji zbliżają się do siebie. Para ta zostawia w USA dwoje dzieci pod opieką nielegalnej imigrantki - Meksykanki, która zabiera podopiecznych ze sobą na wesele syna i w drodze powrotnej gubią się na pustyni. Japoński myśliwy, od którego wszystko się zaczęło, ma głuchoniemą córkę, która nie potrafi pogodzić się ze swoją innością i w związku z tym usiłuje doprowadzić do spółkowania z kim się tylko da. Ponadto żona Japończyka zastrzeliła się niedawno. Aha, jeden z chłopców, którzy bawili się bronią, zostaje zabity w trakcie policyjnej obławy na "terrorystów". Oto cała treść filmu. A dlaczego "Babel"? Autor chyba chciał pokazać, jak obcy kulturowo sobie jesteśmy, pomimo, że mieszkamy na jednej planecie, a jednocześnie żyjąc w jednej kulturze często jesteśmy sobie obcy tak, jakby dzieliły nas tysiące kilometrów. Bardzo odkrywcze.