Broken Flowers
Gatunek: obyczajowy
Podstarzały i zmęczony życiem biznesmen, który dorobił się w branży komputerowej, otrzymuje pewnego dnia anonimowy list od jednej ze swoich licznych byłych kobiet, w którym ta informuje go, że jest ojcem 20-letniego syna. Biznesmen jest tak zblazowany i zobojętniały na otaczający go świat, że w pierwszym momencie nie robi to na nim żadnego wrażenia. Jednak jego sąsiad - posiadający detektywistycznš żyłkę, namawia go do odbycia swego rodzaju podróży sentymentalnej i odwiedzenia potencjalnych autorek listu, no i aby poznać syna. Nie wierzący w sens tego wszystkiego biznesmen decyduje się jednak na podróż - co jest dla niego urozmaiceniem marazmu, w który popadł. Wszystko byłoby w tym filmie ok, gdyby jednak zakończył się nutą optymizmu. Widząc wysiłek bohatera w poszukiwania syna, widz oczekuje zwieńczenia tych poczynań sukcesem, a nie tak jak w życiu - porażką. To chyba jedyny atut tego filmu - zakończył się tak, jak to w życiu bywa, a nie tak jak fajny film. Poza tym jest po prostu nudny. Niby ma jakiś klimat, kibicuje się bohaterowi, ale pozostaje niedosyt i kiedy pojawiają sie napisy końcowe, pozostaje żal i rozczarowanie - ot, taka sobie banalna historia z banalnym końcem. Jak na Jarmusha to taki sobie film.