Interstate 60
Gatunek: obyczajowy (?)
Mądry film drogi podany w nieco dziwnej ale interesującej oprawie. Niby bajka - niby światy równoległe. Młody człowiek udaje się w podróż po nieistniejącej autostradzie międzystanowej nr 60, ulegając po drodze różnym zdarzeniom, mając za mentora i towarzysza podróży ni to skrzata ni to czarodzeja (dobra rola Garryego Oldmana), który jednak nie udziela dobrych rad a jedynie daje okazje do dokonania wyborów moralnych, zbyt dosłownie interpretując życzenia ludzi, zwłaszcza te zbyt egoistyczne i na granicy moralności. Koniecznie do obejrzenia.