King Kong
Gatunek: przygodowy
Remake słynnego filmu o małpie i blondynce. W sumie film nudny i ma sporo dłużyzn, zwłaszcza na początku, ale efekty specjalne naprawdę sa niezłe. Zwłaszcza galopada brontozaurów w wąskim kanionie czy walka z gigantycznymi robalami - to jest coś. Poza tym King Kong ładniej umierał na dachu Empire State Building niż Di Caprio z zimna w "Titanicu". Dobrze też oddano realia lat 30-tych XX wieku. Do obejrzenia, gdy nic lepszego nie ma pod reką.