A Sound Of Thunder
Gatunek: s-f
Unikalna technologia do cofania się w czasie znajduje komercyjne zastosowanie w celu organizowania polowań na dinozaury dla bogatych, zblazowanych biznesmenów. Jest jeden warunek - poluje się na gatunki, które i tak wymarły w prehistorii, aby nie naruszyć drogi ewolucji. Podczas jednego z polowań zostaje zabite małe stworzenie, co ma katastrofalne skutki czasoprzestrzenne dla współczesnych ludzi. Pomysł niegłupi, ale koncepcja "fal czasowych" przemieniających stopniowo współczesną faunę i florę jest dość absurdalna. Generalnie wątek zależności czasoprzestrzennych jest potraktowany niezbyt naukowo, a przedstawione skutki zbyt daleko idące. Innym mankamentem są kiepskie efekty specjalne - czasami ma się wrażenie, że aktorzy są na planszy gry komputerowej - zwłaszcza w scenie spaceru po mieście, kiedy widać, jak nienaturalnie idą po bieżni, a za nimi przesuwa się komputerowo stworzone życie uliczne. Jest to nawet dość zabawne. Gdyby trochę popracować nad scenariuszem i włożyć w to więcej pieniędzy to byłby z tego nawet niezły film. A tak - lipa.