Mr Brooks
Gatunek: thriller
Tytułowy Brooks (Kevin Costner) jest zamożnym właścicielem fabryki opakowań. Oprócz normalnego życia biznesmena, ma też swój własny, schizofreniczny świat, w którym przemienia się w groźnego psychopatę bez powodu mordującego ludzi (najchętniej par), po czym robi im zdjęcia w różnych układach. Jest też Demi Moore jako pani detektyw, która pracuje w policji dla idei a nie dla pieniędzy, których ma w bród. Ściga ona Brooksa, ale bez większych sukcesów. Jednocześnie jest w trakcie rozwodu ze swoim mężem, który chce ją oskubać z pieniędzy. Jest też trzecia postać - początkujący psychopata, który przypadkowo zrobił zdjęcia Brooksowi podczas ostatniego zabójstwa i teraz go szantażuje - chce wziąć udział razem z nim w jakimś zabójstwie. Czwarta postać i czwarty wątek to niesforna córka Brooksa, która rzuciła szkołę bo jest w ciąży, a policja podejrzewa ją o zabójstwo jednego ze studentów. Ojciec obawia się, że córka odziedziczyła po nim skłonność do spontanicznego zabijania. Ostatni wątek to jeszcze jeden psychopata, który uciekł z więzienia, wsadzony tam przez panią inspektor i teraz poluje na nią, żeby "podziękować" za odsiadkę. Wątki te przeplatają się ze sobą jakby na siłę, strasznie poupychane w jednym filmie. Wszystko jest logicznie spójne i powiązane, ale jest tego po prostu za dużo jak na jeden film, a na dodatek akcja strasznie się wlecze. Z tych powodów film bardzo traci na oglądalności. A mógł to być niezły thriller...