1408
Gatunek: horror
Kolejny przeintelektualizowany horror Kinga, w którym nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi. John Cusack jako sceptyczny reporter penetrujący, odwiedza rozmaite miejsca w których rzekomo straszy, a następnie opisuje je w przewodnikach z serii "10 obiektów w których straszy". Pewnego dnia dostaje pocztówkę, sugerującą mu, aby nie odwiedzał pokoju nr 1408 w nowojorskim hotelu "Delfin". Gdy trafia do hotelu, dyrektor na wszelkie możliwe sposoby próbuje mu wyperswadować pobyt w tym pokoju. Pisarz nie daje się jednak przekonać i melduje się w pokoju. No i się zaczyna. Początkowo od dziwnych zbiegów okoliczności, dających się racjonalnie wyjaśnić po typowo horrorowe zagrywki jak przerażające widma, ściganie przez mumię w kanałach wentylacyjnych, chodzenie po gzymsie nad nowojorską ulicą itd. Pełna plejada nocnych koszmarów. Do tego dochodzą osobiste zwidy, będące projekcjami z dna podświadomości - lęków, wyrzutów sumienia, bolesnych wspomnień itd. Oczywiście z pokoju nie da się uciec. A cały "seans" trwa tylko jedną godzinę, którą odlicza radio z budzikiem. Gdy ofiara to przetrwa - zaczyna się kolejna godzina, co zmusza ofiarę do samozagłady. W sumie dość przeciętny film. Nie ma się czego bać, oprócz rachunku za prąd.