I Am Legend (Jestem legendą)
Gatunek: s-f
Will Smith jako wojskowy naukowiec próbujący wynaleźć antidotum na wirusa, który miał być lekiem na raka, a tymczasem uśmiercił 90% ludności Ziemi a reszte zamienił w wysportowanych kuzynów zombie. Zaledwie kilku porcentom ludzi udało się uniknąć infekcji (nie wiadomo dlaczego, ale w przeciwnym razie film nie miałby sensu). Tymczasem naukowiec wiedzie życie jedynego mieszkańca Nowego Jorku, gadając do manekinów i psa. Nudę urozmaica sobie wynajdywaniem szczepionki na wirusa oraz polowaniami na stada antylop biegających po ulicach. Wirus prawdopodobnie doprowadził do połączenia Ameryki Północnej z Afryką, bo tylko to może wyjaśnić obecność lwów na Manhattanie (należy wziąć pod uwagę, że to film dla amerykańskiego widza, który bezkrytycznie zaakceptuje każdą głupotę). Pewnego dnia bohater spotyka dwoje innych "normalnych", którzy wędrują w poszukiwaniu kolonii ocalałych. Jak technokratyczny Mesjasz, na chwilę przed tym, jak zombie mają się do niego dobrać, odkrywa cudowny lek, wręcza go pozostałym przy życiu ludziom, a sam ginie rozrywając się granatem. Raz można obejrzeć.