The Dark Knight
Gatunek: sensacyjny
Nowa odsłona Batmana. Odkąd zaczął go grać Christian Bale, filmy z Batmanem stały się bardzo ponure i przeintelektualizowane - łatwiej jest zrobić taki film niż dobre widowisko w komiksowym stylu. Ponadto kostium Batmana musiał bardzo uciskać krtań aktora, ponieważ przebrany za Batmana ma charczący głos, a gdy kostiumu nie ma - mówi normalnie. Jeśli chodzi o fabułę - mamy tu kolejną rozprawę Batmana z Jokerem. W tej roli Heath Ledger - dobry, ale nie wybitny, więc zachwyty nad zmarłym aktorem są mocno przesadzone. Joker chce jeszcze bardziej upodlić i tak już zdegenerowane Gotham City. W tym celu dokonuje przemiany bohaterskiego prokuratora - bezwzględnego łowcy przestepców - w bezlitosnego potwora, który pod pozorem czynienia sprawiedliwości, bierze krwawy rewanż za swoje krzywdy (jego oszpecona przez ogień twarz jest symboliczna - w każdym z nas czai się potwór, a okoliczności powodują, że się uzewnętrznia - w sumie nic odkrywczego). Ale Batman do spółki z Garry Oldmanem nie pozwalają, aby sława bohatera została zbrukana. Batman woli zostać ściganym banitą, niż pozwolić aby ludzie dowiedzieli się, że autorytet moralny stał się amoralny. Strasznie długi film, w którym akcja jest bardzo napakowana rozmaitymi wydarzeniami, a Joker wcale nie jest zabawny w swym szaleństwie.