Jarhead
Gatunek: dramat
Film opowiada historię młodego rekruta piechoty morskiej. Jako że jest niegłupi, zostaje snajperem. W końcu jego jednostka rusza na I Wojnę w Zatoce Perskiej - "Pustynną Burzę". Z tym, że dla niego wojna ta ograniczała się do siedzenia kilka miesięcy w obozie gdzieś pośród piasków Arabii Saudyjskiej, gdzie obozowa nuda urozmaicana jest otrzymywaniem informacji o zakończeniu związku od swych żon lub dziewczyn. Potem szli przez podpalone pola naftowe (niesamowite wrażenie), w deszczu ropy naftowej, aby zakończyć działania wojenne fetowaniem przy wielkim ognisku. Oczywiście jest tu przegląd wszelkich typów ludzkich - od szlachetnych o pokręconym życiorysie, poprzez głupich służbistów po kompletnych socjopatów, a co za tym idzie - ich wzajemnych relacji. Bez względu na to czy opowieść dotyczy cesarsko-królewskiej armii za czasów Szwejka, czy armii amerykańskiej podczas II WOjny Światowej ("Paragraf 22") czy supernowoczesnej wojny jak w "Jarhead" - pewne rzeczy w wojsku nie zmieniają się nigdy.
W sumie smutny film, z mocną nutą patriotyzmu w tle. Bohater, tak jak w "Plutonie" czy "Czasie apokalipsy" zostaje na końcu sam ze swoimi wspomnieniami, kochając to co robił i jednocześnie tego nienawidząc.