Green Zone
Gatunek: sensacyjny
Matt Damon jako dowódca jednego z oddziałów poszukujących, po inwazji na Irak, broni masowego rażenia. Zadanie jest bardzo ważne, bo posiadanie przez Irak tej broni było cacus belli. Niestety, wszystkie podane przez tajemniczego informatora lokalizacje okazują się nietrafione. Żołnierz zaczyna podejrzewać, że to wszystko to pic na wodę. Wdaje się w grę z dwoma agentami CIA - jeden, młody i ambitny - za wszelką cenę chce dać rządowi USA do reki argument o broni masowego rażenia, a drugi - stary, zmęczony i doświadczony - podejrzewa, tak jak i główny bohater, że nie ma żadnej broni masoweego rażenia i też chce to udowodnić. Bohater trafia na ślad tajemniczego informatora - okazuje się nim były generał armii irackiej, który poprzez fałszywe informacje o broni masowego rażenia chciał doprowadzić do upadku Saddama i dzięki temu samemu trafić do nowego rządu irackiego. Na skutek działań głównego bohatera plany generała zostają pokrzyżowane, a do licznych agencji prasowych na całym świecie trafia raport o kłamstwach w sprawie broni masowego rażenia. Jak na film sensacyjny to mało sensacyjny. Wiadomo, że polityka to szambo i wszystkie chwyty w niej są dozwolone. Nic odkrywczego.