District 9
Gatunek: s-f
Na Ziemi, w pobliżu Johannesburga ląduje potężny statek obcych. Niestety, zamiast istot na wysokim poziomie intelektualnym, statek wypełniony jest setkami tysięcy dwunożnych stworów (nazywanych "świerszczami"), zachowujących się bardziej jak owady niż jak humanoidy. Władze nie bardzo wiedzą, co z nimi zrobić. Gigantyczny statek-matka zamarł w miejscu i nic nie wskazuje na to, żeby kosmici mieli odlecieć. Powołano firmę - MNU, któa ma zarządzać sprawami związanymi z pobytem obcych. Na obrzeżach miasta zbudowano getto dla obcych, nazywane Dystryktem 9. Są to slumsy, gdzie panuje przemoc, kwitnie nielegalny handel (głównie kocim jedzeniem - przysmakiem obcych), prostytucja(!) i hazard - zarządzane przez brutalny gang Nigeryjczyków. Władze postanawiają zlikwidować Dystrykt 9 i 200 km od miasta budują nowy obóz, do którego obcy będą wysiedleni. Aby zachować pozory legalności, każdy obcy dostaje nakaz eksmisji, który musi podpisać. Akcją dowodzi naiwny i poczciwy pracownik MNU średniego szczebla - Wikus van de Merwe - zięć jednego z szefów MNU. Podczas akcji Wikus opryskuje się tajemniczę substancją i powoli zaczyna przemieniać się w "świerszcza". MNU zabiera go do swojego ośrodka i robi badania. Okazuje się, że Wikus jest bezcennym okazem, ponieważ jego DNA połączyło się z DNA "świerszczy" i dzięki temu może on obsługiwać broń obcych. MNU jest również potężnym koncernem zbrojeniowym i bardzo zależy mu na rozpracowaniu fenomenalnej broni obcych. Problem w tym, że broni mogą używać tylko obcy - w ludzkich rękach ona nie działa. MNU chce dokonać wiwisekcji Wikusa. Ten ucieka i ukrywa się w Dystrykcie 9. W rezultacie pomaga jedemu z obcych opuścić Ziemię i odlecieć swoim statkiem. W konfrontacji z bezwzględnymi najemnikami, któzy chcą zapobiec ucieczce obcego i schwytać Wikusa żywego, zmutowany człowiek okazuje się bardziej ludzki niż normalni ludzie. Naprawdę dobry film s-f. Ciekawy scenariusz.