Rewers
Gatunek: komedia(?)
Trzypokoleniowa rodzina inteligencka w latach 1952-1953, kiedy w Polsce szaleje stalinizm. Babka (Anna Polony) - stoi nad grobem, ale dobrze wie, co się wokół niej dzieje. Matka (Krystyna Janda) - aptekarka, której znacjonalizowano aptekę (nacjonalizacji aptek dokonano 9 stycznia 1951 roku), starająca się wydać za mąż swoją córkę Sabinę (agata Buzek) - pracującą w wydawnictwie, w departamencie poezji, kochająca się skrycie w swoim dyrektorze i marzącej o księciu z bajki. Nagle książę z bajki się pojawia - szarmancki i przystojny młody człowiek - Bronisław (Marcin Dorociński), który ratuje z opresji córkę. Nie jest wprawdzie miłośnikiem poezji, ale przynajmniej tego nie ukrywa. Jest szorski w obejściu, bardzo męski, a to się podoba Sabinie, która się w nim zakochuje. Niestety, okazuje się, że jest on ubekiem, który szuka dojścia do dyrektora wydawnictwa. Każe swojej lubej śledzić poczynania dyrektora. Ta, wychowana w patriotycznym duchu, nie może dopuścić do takiej podłości. Postanawia otruć lubego. Film bardzo ciekawy. Kameralna obsada. Początkowo trudno złapać konwencję filmu, co może widza zniechęcać. Robi się głupio, potem śmiesznie, a za chwilę już strasznie, tak jak strasznie było w tych czasach w Polsce. Świetni aktorzy, znakomite dialogi (zwłaszcza te Dorocińskiego), dobra scenografia. Ciekawy film.