Inception (Incepcja)
Gatunek: thriller
Incepcja to zaszczepienie w czyjejś podświadomości idei, która rozwija się i powoduje, że ten ktoś wdraża ją w życie. Takie zadanie ma Dominic Cobb (DiCaprio) - specjalista od wchodzenia w cudze sny i wykradania w ten sposób rozmaitych tajemnic, na które jest zbyt. W rodzinnym kraju (USA) zostawił dwoje dzieci, ale nie może do nich wrócić bo jest ścigany za zabójstwo swojej żony. Tak naprawde jej nie zabił, bo popełniła samobójstwo, lecz wszystko zainscenizowała tak, by wyglądało na zabójstwo. A dlaczego? Ano dlatego, że mąż poddał ją incepcji. Oboje podróżowali długo po swoich snach, w których czas płynie znacznie wolniej. Żona nie chciała wrócić do rzeczywistości, więc Cobb poddał ją incepcji - wmówił jej, że rzeczywistość to sen lub odwrotnie (ciężko wyczuć), a ona mu nie wierzyła i się zabiła, bo żeby obudzić się ze snu trzeba się w nim zginąć. Trzeba to obejrzeć, żeby zrozumieć o co chodziło scenarzyście. Od tej pory żona prześladuje Cobba w jego snach, sabotując jego poczynania i utrudniając mu pracę "złodzieja snów". Fabuła kręci się wokół zadania, które Cobb i jego zespół muszą wykonać. Gdy je wykona - wróci do dzieci. Ale aby wykonać to zadanie, uczestnicy muszą wejść w sen we śnie we śnie, czyli śnić, a tym śnie usnąć, i w tym kolejnym śnie we śnie - znowu usnąć. Na tym opiera się cały scenariusz, więc nie powinno być dziwne, że film na kolana nie rzuca. Ale efekty wizualne bardzo zacne. Do obejrzenia. Zwłaszcza w lato.