Mutant Chronicles
Gatunek: s-f
Akcja toczy się w odległej przyszłości. Na Ziemii ląduje tajemniczy i potężny statek, który zamienia ludzi w mutanty. Zostaje pokonany i zagrzebany głęboko pod ziemią. Grupa zakonników czuwa nad tym, aby statek nigdy więcej nie ożył. Mijają stulecia. Ziemia zostaje dotknięta epoką lodowcową, po której powstają trzy zwalczające się mocarstwa (zopełnie jak w "1984" Orwella). Podczas walk zostaje odgrzebany piekielny statek, który poległych żołnierzy zamienia w mutanty. Armia mutantów powoli niszczy Ziemię. Kto może i posiada specjalne przepustki - ucieka na pozaziemskie kolonie. Zakonnicy posiadają urządzenie, które może zniszczyć machinę, ale potrzebują śmiałków, którzy do niej dotrą. No więc kompletują zespół i idą do maszyny. I to cała fabuła, oparta zresztą na grze komputerowej. Niestety, temat niewykorzystany do końca, a niedoróbki techniczne (żałosny Blue Box i te nieudolnie generowane komputerowe bryzgi krwi) powodują, że film bardzo traci. Świetny pomysł na pokazanie przyszłej technologii - opartej na kończących się zasobach naturalnych - np. latające machiny na węgiel - melanż technologii z początków XX i XXVII wieku, nadający filmowi klimat, ale co z tego, jak cała reszta do bani. Zmarnowali film...