The Good Shepherd
Gatunek: sensacyjny
Typowy film szpiegowski. Koniec lat 30-tych XX wieku. Edward Wilson (Matt Damon) jest studentem Yale oraz członkiem organizacji "Skuls & bones" co gwarantuje mu bycie członkiem establishmentu. Wchodzi w konszachty z FBI, które prosi, aby śledził poczynania profesora literatury, który jest podejrzewany o bycie niemieckim szpiegiem. Gdy akcja kończy się sukcesem - jeden z wysoko postawionych generałów (Robert De Niro) proponuje mu pracę w OSS - protoplaście CIA. Wyjeżdża do kwatery OSS w Londynie, gdzie spotyka profesora literatury, któego szpiegował, a który był de facto szpiegiem brytyjskim. Profesor uczy go metod kontrwywiadowczych, ale wkrótce sam zostaje zlikwidowany, ponieważ nie chciał się wycofać, mimo sugestii zwierzchników, a wiedział za dużo i był homoseksulistą, więc łatwym celem dla wrogich służb. Kończy się druga wojna światowa. Wilson spotyka w Niemczech swojego odpowiednika z GRU o kryptonimie "Ulisses". Ma też romans ze swoją niemiecką asystentką, któa okazuje się sowieckim szpiegiem i zostaje zlikwidowana. WIlson wyrasta na znakomitego, zimnokrwistego pracownika operacyjnego CIA. Robi karierę. Aż do dnia, kiedy okazuje się, że jego syn podsłuchał przypadkowo romowę Wilsona o inwazji na Kubę w Zatoce Świń, a potem powiedział o tym swojej ukochanej, która oczywiście była na usługach GRU. Wilson spotyka się z Ulissesem. Ma do wyboru - albo będzie współpracował z GRu i jego syn nie zostanie oskarżony o szpiegostwo, ablo poświęci syna dla CIA. Wybiera trzecie rozwiązanie... To tylko kilka z wielu ciekawych wątków w tym filmie. Trzyma w napięciu. Warto obejrzeć.