Mortuary
Gatunek: horror
Po śmierci męża, rodzina (matka i dwójka dzieci) przenosi się do innego miasta, gdzie matka kupiła stary zakład pogrzebowy i jako świeżo upieczony przedsiębiorca pogrzebowy chce zapewnić byt swoim dzieciom. Zakład okazuje się totalną ruiną, a na dodatek obok zakładu znajduje się stary cmentarz. Dorastający syn znajduje dorywczą pracę w lokalnym barze i zaprzyjaźnia się z tubylczą młodzieżą. Od niej dowiaduje się, że poprzedni właściciele zakładu mieli niepełnosprawnego syna, którego maltretowali. Pewnego dnia znaleziono ich zamordownanych, a syn zniknął. Od tej pory chodzą słuchy, że mieszka w starej cmentarnej krypcie. Do tego momentu film ma jakiś sens. Potem robi się coraz głupiej. Okazuje się, że przyczyną całego zła jest jakaś czarna grzybnia porastająca teren zakładu pogrzebowego. Grzyb żywi się krwią i potrafi infekować ludzi, którzy stają się zombiopodobni i rzygają czarnym mułem. Szkoda pisać, co dzieje się dalej. Porażka zupełna.