The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford
Gatunek: dramat
Western psychologiczny, w związku z czym nie może to być dobry film. Aktorzy snują się w nim z kąta w kąt, z rzadka do siebie strzelając. Robert Ford (Affleck) jest niedojrzałym emocjonalnie młodzieńcem, który za wszelką cenę chce być członkiem bandy braci Jamesów. Starszy z braci ma go w nosie, ale młodszy z braci - Jesse (Brad Pitt) sprawia wrażenie, że fascynacja Forda jego osobą sprawia mu przyjemność. Ale z czasem staje się to męczące i Jesse ma dosyć swojego fana. Jednoczesnie Jessemu zaczyna się palić grunt pod nogami. Ścigany przez agentow Pinkertona i służby federalne zmienia miejsca zamieszkania raz za razem. Ford zaczyna się bać Jessego ale chęć bycia sławnym doprowadza go do tego, że zawiera układ z władzami, iż pomoże w schwytaniu Jamesa. Zabija go i ma swoje pięć minut sławy, ale trwa to krótko i stacza się na dno, postrzegany jako tchórz i zdrajca. Szkoda czasu. Film zdecydowanie za długi i nudny.