Constatine
Gatunek: horror(?)
Film oparty na komiksie "Hellblazer". Tytułowy Constantine (Keanu Reeves) posiada zdolnośc widzenia demonów i aniołów. Ta zdolnośc tak go przeraża, że w wieku 15 lat usiłował popełnić samobójstwo. Był martwy przez kilka minut i przez ten czas znajdował się w piekle. Został odratowany, ale jako samobójca wie, że jego miejsce po śmierci jest w piekle, które już widział. Został więc egzorcystą, mając nadzieję, że swymi dzialania na rzecz wypędzanai demonów nie trafi jednak do piekła. Niestety, zdiagnozowano u niego raka płuc, więc Constatine wie, że jego dni są policzone. Obserwuje, że coraz częściej dochodzi do manifestacji sił zła na Ziemi. Poprzez swoje kontakty z istotami nadprzyrozonymi dowaiduje się, że syn Lucyfera - Mamon chce ustanowić na Ziemi swoje królestwo. Archanioł Gabriel (Tilda Swanson) nie zamierza mu przeszkadzać, poniewaz tak naprawdę nie lubi ludzi i twierdzi, że ci, którzy przeżyją piekło stworzone przez Mamona, będą prawdziwie godni królestwa niebieskiego. Constantine chce temu zapobiec. Spotyka policjantkę (Rachel Weisz), której siostra bliźniaczka popełniła samobójstwo, skacząc z dachu szpitala psychiatrycznego, ale policjantka w to nie wierzy. Okazuje się, że ona i jej siostra miały taki sam dar jak Constantine. Zaczyna się nierówna walka z siłami ciemności, aczkolwiem w kameralnym wydaniu. Film ma ciekawy klimat i dobrze się ogląda, chociaż nie jest to typowy horror. To raczej thriller metafizyczny.