Body/Ciało
Gatunek: dramat obyczajowy
Prokurator (Janusz Gajos) to zmęczony życiem umiarkowany alkoholik, ateista, zobojętniały na sceny zbrodni, które ogląda na codzień. Po śmierci żony, która najwyraźniej cementowała te rodzinę, nie potrafi zbliżyć się do swojej córki-anorektyczki Olgi, która nienawidzi go za to, że on żyje, a nie matka. Olga trafia na terapię prowadzoną przez Annę (Maja Ostaszewska), która jest "nawiedzoną" wyznawczynia New Age o wyglądzie katechetki. Anna wierzy w spirytyzm, a swoje zdolności mediumiczne odkryła po śmierci swojego dziecka. Za pośrednictwem Olgi dochodzi do zderzenia postaw cynicznego realisty i uduchowionej spirytystki. Prokurator tęskni za żoną i podświadomie chce wierzyć, że jest coś wiecej niż tylko martwe ciała, które widuje w pracy. Temat eschatologicznej duchowości jest potraktowany nieco po łebkach i stanowi jedynie tło dla pokazania relacji między ludźmi. Z jednej strony oczekuje sie postawienia kropki nad i, a z drugiej strony - trudno wymagać jednoznacznego stwierdzenia, że świat duchowy istnieje. Dobry film. A tańcząca prawie goła Ewa Dałkowska jest niczym manifest przeciwko przemijaniu.