Czerwony kapitan
Gatunek: sensacyjny
Znakomity przykład na to, jak z interesującej książki można zrobić bardzo kiepski fim. I nie pomoże tu nawet Maciej Stuhr w roli policjanta Richarda Krausa. Kraus prowadzi śledztwo w sprawie trupa, w którego głowie, podczas przypadkowej ekshumacji, znaleziono wbity gwóźdź. Trop prowadzi w kierunku dawnych służb bezpieczeństwa, które nawet po upadku komunizmu mają wciąż długie ręce. Szkoda dalej opisywać intrygę, która została koszmarnie spłaszczona w stosunku do swojej książkowej wersji. Niskobudżetowa szmira. Szkoda, że zmarnowano ciekawą historię.